Jak wprowadzić efekty szkolenia w codzienną praktykę firmy
Bądźmy szczerzy. Szkolenia to pieniądze. Dzięki szkoleniom nasz klient
zarabia ich więcej i robi to sprawniej. Właśnie to, czyli spowodowanie określonego
zachowania uczestników szkolenia po powrocie do firmy jest jednocześnie najważniejsze
i najtrudniejsze do osiągnięcia. Jeśli w ciągu dwóch tygodni nie dokonają
zmian w swojej pracy – nie dokonają ich już nigdy.
szkolenia i rozwój, zarządzanie wiedzą,
Szkolenie standardowo kończy się ankietą odpowiadającą na trzy równie standardowe pytania: „jak było ….”, czy „przyda się w ……..” i oczywiście „czy spełniło ……”. Taka ankieta niczego nie zwiększa, choć rzeczywiście daje poczucie dobrze spełnionego obowiązku jeśli jest „właściwie” wykonana. Te klika krótkich ćwiczeń, które wspólnie wykonaliśmy pokazało jak można efekty szkolenia zwiększyć rzeczywiście. Wykorzystaliśmy tu teorie dwóch sław Georga Ritzera od macdonaldyzacji i Roberta Cialdiniego od wywierania wpływu na ludzi.
Kaczo, byczo i indyczo czyli jak uzyskać właściwą odpowiedź na pytanie jak było?
Kiedy zbliżamy się do zakończenia szkolenia pojawia się w podświadomości prowadzącego chęć wytworzenia szczególnie miłego nastroju. W takim nastroju uczestnicy szkolenia chętniej dadzą oceny wyższe, a o tym co wczoraj budziło niedobre odczucia nie napiszą, uznawszy zdarzenie za drobny i nieistotny błąd. W ankiecie nasza praca zostanie oceniona wysoko. To, jak uczy prof. Robert
Cialdinii, stosunkowo łatwo osiągnąć. Zgodnie z zasadą wzajemności wystarczy coś dać (np. pochwalić słuchaczy lub zaznaczyć, że dajemy coś ponad program) aby w zamian uzyskać „lepsze oceny” szkolenia. Można także zgodnie z regułą samospełniającej się przepowiedni akcentować więź „MY”, by uczestnicy sami usprawiedliwili drobne niedoróbki „naszego” trenera. Takie oceny ładnie wyglądają w raportach, ale niewiele albo wręcz nic nie znaczą.
Jak osiągnąć pełną satysfakcję w pięć minut, czyli – czy spełniło?
To najbardziej mylące pytanie w ankiecie, ponieważ oczekiwania wielu uczestników są niespełnialne albo ich nie ma. Zdarza się, że szkolony oczekuje realizacji w dwa dni programu pięcioletnich studiów, albo przeciwnie – zna jedynie tytuł szkolenia. Zdarza się, że zamawiający szkolenie życzy sobie realizacji 40 punktowego programu w dwa dni, lub też oczekuje warsztatów z kamerą w grupie liczącej trzydzieści osób.
Od jutra będę królem rynku, czyli jak zastosować zdobytą wiedzę w 120%?
Pytanie to pojawia się w ankietach rzadziej, bo zaczyna kierować myśli uczestnika w niebezpieczną stronę. Było super, no ale czy rzeczywiście mogę cokolwiek zastosować w pracy? – myśli sobie taki uczestnik. Dlatego rzadko o to pytamy stosując raczej zastępnik – czy poleciłbyś to szkolenie innym i dlaczego? Problem jednak pozostaje, czyli pytanie jak przenieść treść szkolenia do praktyki firmy jest bardzo zasadne. W końcu za to nam płacą. I osiągniecie tego jest najtrudniejsze.
Dlatego powstał BETIS
Nazwa BETIS jest żartem, pochodzącym od pierwszych liter BĘdę Twardy Jak Skała, związanym na dodatek z nazwiskiem Marka Skały. BETIS PIERWSZY powstał po to, by skłonić uczestników szkolenia do wykonania „czegokolwiek” po szkoleniu. Oczywiście to „cokolwiek” powinno być związane z treścią szkolenia, ale miało na celu zarówno wartości merytoryczne (sugerowany zakup książki, wprowadzenie konkretnej techniki) jak i czysto mechaniczne powiązanie własnych działań ze szkoleniem. Stąd wewnątrz firmy używaliśmy określenia cokolwiek. Bardzo szybko okazało się, że w szkolonej firmie o szkoleniu się mówi, że uczestnicy rzeczywiście coś robią, że pojawiają się widoczne skutki. Dlatego też z bardzo prostego elementu, niemal gadżetu szkoleniowego rozwinęła się technika, którą stosujemy z dobrym skutkiem do dziś.
Dlatego właśnie powstał schemat BETIS wstępny i zasadniczy, czyli BETIS 2.
BETIS 2 to połączenie dwóch mechanizmów opisanych przez Ritzera i
Cialdiniego. Profesor Cialdinii podaje wśród wielu swoich technik zasadę konsekwencji jaką kieruje się człowiek w sytuacjach społecznych. Zaleca aby deklaracje czynić dobrowolnie, na piśmie i je upubliczniać. Z kolei Ritzer zauważa, że macdonaldyzacja to także sposób przerzucenia pracy na klienta. Dlatego w niektórych fast-foodach pracujemy jako kelnerzy, mieszacze sałatek i wreszcie sprzątacze. Wnioski są proste: najpierw należy skłonić uczestnika do zadeklarowania realnych celów szkolenia, przy założeniu że szkolenie jest tylko początkiem (krótkim etapem) realizacji tego celu. Następnie spowodować spontaniczne przyjęcie deklaracji o zastosowaniu poznanych umiejętności w praktyce. Temu właśnie Służy BETIS 2.
|
|||||||||
|
|||||||||
|
(
w
formacie MS Word)
Powodzenia!
Małgorzata Klimczyk-Bryk, doktorantka Akademii Ekonomicznej w Krakowie w
Katedrze Analizy Rynku i Badań Marketingowych. Staże naukowe w Harvard
Business School (USA) oraz w Metropolitan University of Manchester (Wielka
Brytania). Prowadzi wykłady dla studentów z krajów europejskich z marketingu
międzynarodowego w języku angielskim w ramach programu English Track. Współwłaściciel
Szkoły Zarządzania i Marketingu MEDIATOR AC, autor wielu programów
szkoleniowych.
Marek Skała, trener, współwłaściciel SZiM Mediator, autor wielu programów
szkoleniowych, blisko 10 lat praktyki, konsultant i doradca PR, współpraca z
wieloma agencjami reklamowymi i PR, dziennikarz, od kilku lat prowadzi Festiwal
Reklamy Crackfilm.
Autorzy warsztatu prowadzą od 1994 roku Szkołę Zarządzania i Marketingu
MEDIATOR i są jej właścicielami. Każdy kto skontaktuje się z nimi, otrzyma
konkretną informację i wsparcie w zaplanowaniu dla swoich pracowników dobrego
szkolenia. Firma realizuje wyłącznie szkolenia "na miarę". Zakres
szkoleń to marketing, komunikacja werbalna i niewerbalna, techniki handlowe,
negocjacje. Szkolenia są stale uzupełniane o nowe dziedziny, takie jak
techniki NLP, prezentacje, zarządzanie kryzysowe, zarządzanie czasem.
Pracownicy ponad 100 firm na kilkuset szkoleniach zdobyli umiejętności
przydatne w pracy dzięki grom, testom, ćwiczeniom i studiom przypadków
przygotowanym na indywidualne zamówienia działów szkoleniowych. Autorzy
warsztatu byli w 1993 roku inicjatorami wkładki Gazety Wyborczej "Na
zakupy", dziś znanej jako "Supermarket" oraz w 1994 uruchamiali
pierwsze w Polsce Studia Podyplomowe Public Relations w Szkole Przedsiębiorczości
i Zarządzania AE w Krakowie. Mają za sobą kilkadziesiąt publikacji w
kilkudziesięciu pismach, głównie branżowych.
Mediator
Małgorzata Klimczyk-Bryk, Marek Skała
Tags: szkolenia i rozwój,, zarządzanie wiedzą
By admin | 29. maj 2010 | szkolenia i rozwój, zarządzanie wiedzą, | Komentarze są wyłączone